PPB(K): 10 przydatnych blogowych nawyków cz. I

Nawyki sprawiają, że nasze życie jest o wiele prostsze. Warto je mieć także będąc blogerem – każdy wypracowany nawyk ułatwia życie! Dzisiaj 10 blogowych nawyków, które już dawno weszły mi w krew!

Untitled design

Nawyk #1: Notatnik, twój najlepszy przyjaciel!

Niezależnie od tego, czy jesteś fanatykiem kalendarza tradycyjnego czy papierowego, MUSISZ nauczyć się systematycznie notować swoje pomysły. Choć może się okazać, że nie wykorzystasz połowy tego, co notujesz, to może się okazać, że w drugiej połowie znajdzie się coś, co odmieni twoje blogowe życie. Co więc warto notować?

  • ciekawe cytaty, prawdy życiowe – mogą się przydać jako podsumowania postów albo jako samodzielne posty motywujące na wypadek spadku weny
  • pomysły na nowe wpisy – nawet najbardziej szczątkowe pomysły mają szansę ewoluować w ciekawe, rozbudowane wpisy, takie pomysły są przydatne również jeśli dopada nas blogowa niemoc
  • deadline – wszelkiego rodzaju graniczne daty najlepiej zapisywać także prywatnym kalendarzu, żeby nie przeoczyć ważnych wydarzeń i terminów
  • adresy mailowe – polecam do tego osobny notatnik albo arkusz w telefonie; nie chodzi jedynie o adresy osób, z którymi współpracujemy, ale również innych blogerów, których chcielibyśmy zaprosić do współpracy przy blogowych projektach

Nawyk #2: Planuj posty

Nawyk, który naprawdę warto wypracować jak najwcześniej. Nie chodzi tylko o to, żeby z wyprzedzeniem zaplanować o czym chcemy napisać na blogu – bo to zwykle robi się podświadomie – ale by z wyprzedzeniem czynić chociażby zarysy postów na bloga, a najlepiej pisać z wyprzedzeniem notki. Choć wydaje się, że trudno znaleźć na to czas, to jednak przy chęci regularnego publikowania taka praca staje się koniecznością.

Nawyk #3: Promuj swoje posty

Ważne, żeby robić to zarówno poprzez przystosowane do tego narzędzia (bloglovin, zblogowani), jak i przez wszelkiego rodzaju media społecznościowe. Przydatne są w tym wypadku wszelkiego rodzaju wtyczki, które umożliwiają szybką publikację treści w mediach społecznościowych automatycznie. Bardzo ważne jest również udostępnianie swoich postów w różnych grupach skupiających blogerów o podobnych zainteresowaniach.

Nawyk #4: Zawieraj znajomości

Nie wystarczy tylko komentować posty innych blogerów, żeby naprawdę czerpać z blogowania wymierną wartość – i nie chodzi mi o współprace czy kolejne odsłony – konieczne jest nawiązanie konkretnych relacji z blogerami. Sama mam w znajomych kilkanaście innych książkowych blogerek i choć nie plotkujemy co wieczór, to staram się pamiętać o ich urodzinach, komentować ważne wydarzenia z ich życia czy prosić je o pomoc/radę.

Sporym ułatwieniem w zawieraniu znajomości są wszelkie spotkania blogowe – choć ja sama nie lubię uczestniczyć w takich wydarzeniach, to jednak zdecydowanie doceniam ich siłę i nie wykluczam, że w 2016 spróbuję się do nich przekonać.

Nawyk #5: Nie szalej

Umiar przy prowadzeniu bloga to absolutna konieczność. Snuj więc plany z umiarem, mierząc siły na zamiary i dobrze kalkulując jakie pomysły jesteś w stanie realnie wprowadzić w życie. Rób konkretne plany, wyznaczaj cele, ale nie łap wszystkich srok za ogon. Choć sieć daje nieograniczone pole do popisu, na blogu czasem mniej znaczy więcej.

Zgadzacie się ze mną? A może macie zupełnie inne blogowe nawyki?

Na II część wpisu zapraszam 14 stycznia. 

  • Nie mam żadnych konkretnych nawyków, chociaż staram się planować posty oraz utrzymuje kontakt z niektórymi blogerami.

  • Na pewno warto notować pomysły, bo pamięć bywa zawodna i czasem wpadnie do głowy jakiś świetny pomysł, a za kilka godzin już z niej wyparuje. Cytaty z czytanej książki zaznaczam sobie w trakcie lektury zakładeczkami. Jeśli jakiś wyjątkowo mi się spodoba, na pewno umieszczę go w recenzji.
    Warto także promować posty – bez tego niewiele osób dowie się o istnieniu bloga i trzeba poświęcić trochę czasu, by dać ludziom szansę się znaleźć.
    Warto również mieć jakieś posty zaplanowane czy chociażby tworzyć szkielet tekstu, by mieć co udostępnić, kiedy np. brakuje czasu na lekturę.
    Znajomości – jak najbardziej. Nie ma to jak pogadać z kimś, kto dzieli Twoją pasję. 🙂
    I zdecydowanie trzeba brać siły na zamiary, bo rzeczywiście, czasem kurczowe łapanie się wszystkich możliwości może nie wyjść na zdrowie.

  • Mamy podobne nawyki, choć z tym promowaniem swoich postów mam niejaki problem. Nie lubię dodawać postów na grupach, gdyż mam wrażenie, że to i tak nic nie daje, a tylko spamuje tablicę. Za to jestem wielką zwolenniczką utrzymywania kontaktów z innymi blogerkami i mam chyba więcej znajomych wirtualnych od tych prawdziwych 🙂
    Moim nawykiem jest też śledzenie facebooka, stamtąd z reguły wchodzę w posty blogerów.

  • Ja, podobnie jak cyrysia, nie mam blogowych nawyków. Może dlatego, że nie traktuję bloga jak pracy. Pracę mam w pełnym wymiarze, po pracy dzieci a blog dla własnej przyjemności:) Nie gonią mnie terminy, bo nie podejmuję współprac, czytam i piszę wtedy, gdy mam czas i ochotę. Cytaty nieraz zaznaczam, posty czasami piszę na zapas. Z innymi blogerami utrzymuję kontakt ale to dosłownie kilka osób. Nie promuję się, nie mam strony na FB.

    • Dla mnie to też pasja, ale jednak planowanie i układanie wszystkiego z wyprzedzeniem mam we krwi 😉

  • Bardzo dobre porady. Żałuję, że nie nie wychodzi mi pisanie postów z wyprzedzeniem.

    • Mnie się zdarza i dwa tygodnie do przodu mieć napisane posty 😉

  • Na zapas piszę tylko wtedy, gdy szykuje mi się pobyt poza domem i nie chcę, by na blogu zaległ kurz. Tak na co dzień, nie udaje mi się pisać na zapas. Jak mam więcej czasu, to najwyżej jestem w stanie przygotować zdjęcia do notki, ale samo pisanie z wyprzedzeniem wychodzi i tylko wtedy, kiedy mam nóż na gardle (tak było przed Świętami i nieplanowanym wyjazdem sylwestrowym).

    • Ja w ten weekend mam plan napisać większość postów aż do końca stycznia. Sesja :/

      • Dla mnie taka akcja jest nierealna. Nie umiałabym tak szybko przeskoczyć z tematu na temat i nie wysiedziałabym tylu godzin, biorąc pod uwagę to, ile czasu grzebię przy jednej notce.

        • Właśnie dlatego mam prawie 14 recenzji w pliku w zanadrzu 😉

          • Kolejna nierealna dla mnie rzecz. 😉

  • Książko Miłości Moja

    Planuje posty regularnie, czasami planuje recenzję w momencie kiedy mam jej zaledwie połowę, wtedy mam motywację do skonczenia jej. Posty planuje od pazdziernika i dzięki temu systenatycznie cos publikuje 😉

  • A.M.

    Ja się zgadzam i wlaściwie wszystkie pomysły wcieliłam już dawno w praktyce.
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

  • Mnie rzadko wychodzi pisanie notek z wyprzedzeniem 😉

  • Zgadzam się w 100% dlatego nie dodaję nic od siebie.

  • Z niektórymi blogerami książkowymi mam lepsze relacje niż z koleżankami z pracy – bo z nimi nie pogadam o książkach 😀