[Film] #38 „Angry Birds Film” reż. Clay Kaytis, Fergal Reilly

Są takie gry, które śmiało uznać można za kultowe. Do tego grona zaliczyć można z pewnością Angry Birds. Czy więc dziwi kogoś, że na tej podstawie powstał… film?

7733302_1.3Red jest delikatnie mówiąc, niezbyt przyjaznym ptakiem. Mówiąc wprost: ma problemy z agresją. Skierowany na przymusową terapię, poznaje Chucka i Bomba. Kiedy na wyspę przybywają tajemnicze zielone świnie, tylko Red wietrzy podstęp…

Zbytnie rozpisywanie się o fabule filmu nie ma większego sensu, bo Angry Birds Film pod tym względem nie będzie wielkim zaskoczeniem dla każdego, kto choć raz grał w tę chyba najpopularniejszą grę komórkową. Dodatkowo ta warstwa nie jest jakoś specjalnie rozbudowana, więc nie oczekujcie tu wielopoziomowej i wielowątkowej konstrukcji.

Ale nie oznacza to, że ta produkcja nie ma widzowi do zaoferowania nic nowego, wręcz przeciwnie. To przede wszystkim pozycja familijna, choć może nieskierowana do najmłodszych odbiorców. Ale już uczniowi starszych klas szkoły podstawowej możecie zaproponować wspólne oglądanie i myślę, że mile spędzicie czas.

Twórcy mocno postawili też na wszelkiego rodzaju gagi i grę słów (w części przeznaczoną raczej dla dorosłego widza, choć nie specjalnie prowokującą czy szokującą). Tu czerpią z popkultury pełnymi garściami, co według mnie tylko urozmaica i ubarwia obraz, przesuwający się przed naszymi oczami. A powodów do śmiechu jest co nie miara.

Ale Angry Birds Film to nie tylko obraz mający dostarczyć nam powodów do śmiechu, to też – jak na kino familijne przystało – propozycja przekazania ważnych, życiowych lekcji w lekkiej do przyswojenia formie. Oto bowiem okazuje się, że wielka tragedia jak nic innego potrafi zjednoczyć zwaśnione strony, a przeszłość okazuje się mieć większy wpływ na teraźniejszość niż komukolwiek mogłoby się wydawać. Niby prawda stara jak świat, a jak często o niej zapominamy?

Nie będę się tutaj rozpisywać o samej animacji, bo nie ma to większego sensu: każdy z Was widział już pewnie jakikolwiek film zrobiony tą techniką i tu znajdziecie to samo, oczywiście na najwyższym poziomie i świetnie dograne.

Podsumowując, polecam! Angry Birds Film nieoczekiwanie okazało się być lepszym obrazem, niż zakładałam na początku i miło mnie to zaskoczyło. Mam nadzieję, że z Wami będzie podobnie!

 

  • Jeśli polecasz to faktycznie się skuszę. Potrzeba mi czegoś na zrelaksowanie się 😉

  • Ahahaha, to gra, w którą grałam, żeby nie zasnąć na socjologii 😀

    Może kiedyś skuszę się na film, ale raczej nie w kinie.

    Pozdrawiam,

    http://tamczytam.blogspot.com/

    • Też nie oglądałam w kinie 🙂 Przednia zabawa, polecam 🙂

  • Muszę powiedzieć o tej produkcji swojemu bratu, który uwielbia Angry Birds. 🙂